niedziela, 20 września 2020

Tatry z Dźwiniacza Dolnego

 Tatry z Dźwiniacza Dolnego

2020.09.20


GPS:  49.46036° 22.54551° Mapa
Odległość: Łomnica 171,6km, Max: Vysoka180,7km 
Aparat: Nikon d5200 + Nikkor 18-105, Sigma 100-300 f/4 APO + 1.4 TC

Udany wyjazd do Dzwiniacza Dolnego. Piękne miejsce, taka mini połonina. W trakcie pobytu udało się zaobserwować klucze żurawi zmierzających na południe oraz usłyszeć ryczące w pobliżu jelenie.
Ze szczytu widok praktycznie we wszystkich kierunkach, świetnie widoczne Bieszczady. W trakcie zachodu Słońca wydawało się, że niewiele się uda dostrzec, jednak po parunastu minutach, gdy Słońce było niżej pod horyzontem, podświetliło wysokie chmury uwidaczniając Tatry.


Żurawie

Niezbyt obiecujący zachód Słońca





Kilkanaście minut później warunki zmieniły się diametralnie



Po przemieszczeniu się w kierunku południowym wyłania się Kołowy Szczyt









wtorek, 8 września 2020

Tatry z Raczkowej

Tatry z Raczkowej

GPS:  49.64206° 22.19538° (Mapa)
Odległość: Łomnica 151,7km, Max: Gerlach158,3km


2020.09.08

Aparat: Nikon d5200 + Nikkor 18-105 + Sigma 100-300 f/4 APO + 1,4TC
Bardzo dobre warunki umożliwiły potwierdzenie świetną obserwację Tatr z Raczkowej. Potwierdził się z tego miejsca Gerlach













2018.03.22

Aparat: Nikon d5200 + Nikkor 18-105 + Tamron 200-400



22 marca wreszcie pogoda dopisała, piękny początek wiosny. Na obserwacje udałem się do niewielkiej wsi Raczkowa tuż obok Falejówki i Grabówki (w Sylwestra 2016 oglądałem Tatry własnie z Grabówki) Dojazd w warunkach zimowych nie koniecznie jest prosty. Samochód zostawiłem około 400m od miejsca obserwacji. Na górę droga jest bardzo stroma - 22% co widać na znaku, który znajduje na szczycie. Miejsce wypada w .. lesie :) choć oczywiście Tatry powinny być już widoczne trochę poniżej. 
Ciekawie, z tej perspektywy, wygląda Cergowa, górująca nad całą okolicą. To właśnie koło niej powinny być Tatry.

Pogoda wyśmienita, chociaż wraz z zachodzącym Słońcem, wilgoć w powietrzu, zaczyna mieć coraz większe znaczenie. Niestety. Po zachodzie, okazuje się ze Tatr nie widać, dopiero analiza materiału w domu umożliwiła ich wydobycie.