niedziela, 26 marca 2017

Tatry z Jabłonicy Ruskiej

Tatry z Jabłonicy Ruskiej

Data: 2017.02.25
GPS:  49.71135° 22.22899° (432 m. n.p.m) (Mapa)
Odległość: Łomnica 156,6km, Max: Mięguszowiecki 167,3km
Aparat: Nikon d5200 + Nikkor 18-105 + Tamron 200-400

Końcówka lutego, większość śniegu już stopniała, do tego piękna wyżowa pogoda.
Wyjazd wydawał się bardzo obiecujący. Postanowiłem wybrać się do Jabłonicy Ruskiej, miejsca skąd powinny być widoczne Tatry z blisko 170km. Powinny, gdyż tylko wskazywała na to tylko symulacja - zdjęć z tego miejsca jeszcze nie wykonano. Zapraszam do relacji z wyprawy.


Podejście do góry w pięknej późnozimowej/wczesnowiosennej scenerii 


Sosny jeszcze w zimowym letargu


W dole jeszcze zamarznięty San i stawy przy żwirowni


Polana na szczycie - miejsce skąd powinny być widoczne Tatry


Coraz bardzie obiecująco - Słońce zmierza ku zachodowi


Niestety im niżej tym gorsza widoczność na zachodzie


Po parunastu minutach - fatalnie !


Wydawało się ze jedyną zdobyczą z tego wyjazdu będzie piękny sierp Wenus


Zwinąłem sprzęt, zacząłem schodzić w dół, tym czasem okazało się, że Słońce będąc już dość daleko pod horyzontem podświetliło mocno kierunek zachodni


Jeszcze raz rozłożyłem sprzęt - kilka zdjęć - są !!!!


Wersja czarno - biała


Wersja czarno - biała


Symulacja

2 komentarze:

  1. Nieźle! Ta obserwacja jest kolejnym przykładem tego, że mimo średnich warunków warto zostać czasem chwilę po zachodzie słońca. Zostaje co prawda sama sylwetowy profil, ale dobre i to.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, wiedziałem o tym, że tak się zdarza, ale warunki 15 min po zachodzie były tak fatalne, że wydawało mi się to nierealne, aby były widoczne. Na szczęście zdążyłem zejść tylko 200/300m od szczytu polany.

    OdpowiedzUsuń